Czy aplikacje wibracyjne mogą zmienić Twój telefon w zabawkę erotyczną? Dochodzenie.

Seks Seks przez telefon nabrał zupełnie nowego znaczenia.

  • Zdjęcia dzięki uprzejmości WPIS NA EKRANIE (po lewej) i Anna Szwec (po prawej) przez Pexels

    W tym roku moje życie i prawdopodobnie wszystkich innych zostało burzliwie zniszczone przez pandemię. Obowiązkowy weekendowy rave został zastąpiony oglądaniem na oślep jakiegoś tandetnego reality show emitowanego przez Netflix, wciąganie różnych substancji zostało przejęte przez wąchanie gryzącego zapachu środka dezynfekującego, a weekendowa wizyta w domu moich rodziców stała się dla nich wymówką do każ mi się wprowadzić z powrotem.

    Zdrowie

    Nosiłem w klubie wibrator aktywowany muzyką zamiast brać narkotyki

    Lindsey Leonard 02.23.17

    I chociaż to wspaniałe, że mieszkanie z moimi rodzicami dało mi przywilej oszczędzania na czynszu i jedzeniu, to też trochę mnie kosztowało zdrowie psychiczne. Moi rodzice są całkiem fajni, poza tym, że nie chcą przyznać, że jestem niezależnym, aktywnym seksualnie człowiekiem. Co oznacza również, że boję się zamawiać zabawki erotyczne przez Internet, ponieważ mam przeczucie, że mama pożyczyłaby mój masażer szyi, żeby faktycznie masować jej szyję.



    sex zabawki

    Ten artysta zamienia dildo w potężną sztukę polityczną

    Szamański Joshi 11.13.20

    Innym minusem, który dał mi rok 2020, zmienił status mojego związku z prawie stałego na długodystansowy. Oznacza to, że nie mogę do końca cieszyć się tymi rzadkimi korzyściami związanymi z blokowaniem, takimi jak robienie tego przez całą dobę lub huk w środku godzin pracy. Kiedy więc znalazłam się otoczona przez konserwatywnych rodziców i gówniane WiFi, które sprawiało, że seks przez telefon przypominał seks walkie-talkie, postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. I przez to nie mam na myśli tylko masturbacji. Mam na myśli również znalezienie aplikacji, które pomogą mi się masturbować.



    W 2020 r. wszystko, od wynajmu mieszkania , po kogoś, kto stanie w kolejce do testu na COVID-19 (nawet jeśli naprawdę nie powinien zatrudniać kogoś do tego) to tylko aplikacja. Nie powinno więc dziwić, że mamy aplikacje wibracyjne, które obiecują zmienić Twój telefon w natychmiastową seks zabawkę (#goodvibrationsonly). Według danych platformy analizy aplikacji Apptopia, aplikacje wibracyjne 171 procent wzrostu w pierwszych pięciu miesiącach pandemii, a w lipcu 2020 r. ponad 1,6 miliona osób na całym świecie pobrało te aplikacje.

    Seks

    Przewodnik dla początkujących dotyczący wzajemnej masturbacji

    Sofia Barrett-Ibarria 11.16.20

    Ale tylko dlatego, że coś istnieje, nie oznacza, że ​​nie powinienem kwestionować jego istnienia. Czy aplikacja wystarczyła, by wywołać u mnie orgazm? Jaką część telefonu muszę przykleić do pochwy? Jak zmieniłbym ciśnienie?



    Ponieważ i tak rozważałem zastąpienie penisa mojego chłopaka urządzeniem na baterie, pomyślałem, że równie dobrze może to być coś dostępnego dla mnie przez cały czas, jeśli zajdzie taka potrzeba. Postanowiłem więc wypróbować trzy różne aplikacje wibracyjne o nazwie Wibrator , Wibrator i tylko dla pewnej różnorodności, iMassage U .

    Przed wprowadzeniem ich do pracy nauczyłem się złotych zasad zastępowania seks-zabawki telefonem, przeglądając recenzje w iOS App Store. Pomyślałem, że będę musiał włożyć silikonowe etui, zaopatrzyć się w płyn do czyszczenia zabawek erotycznych (który do tej pory uważałem za tylko mydło) i skorzystać z telefonu nad moja pochwa, a nie w jej wnętrzu. Byłem również zaskoczony, gdy dowiedziałem się, że nawet mężczyźni mogą korzystać z tych aplikacji wibracyjnych, chociaż wielu zaleca to z wyboistą obudową telefonu, aby uzyskać stymulację.

    Podróż

    Najdziwniejsze zabawki erotyczne, jakie znalazłem w sklepach erotycznych w Amsterdamie

    Siergiej Strojtelew 08.20.15

    I tak, z całą moją nowo odkrytą wiedzą (krzyknij do użytkownika, który przekazał całą swoją mądrość, zanim błagał aplikację o usunięcie jej niezwykle pouczającej recenzji, ponieważ nie zdawała sobie sprawy, że będzie ona publicznie dostępna) i stłumiony napalenie, ja wyrusz w podróż, aby odzyskać orgazm. Oczywiście nadal musiałem się zastanawiać, czy muszę używać telefonu przodem do dołu, czy bokiem. Ostatecznie poszedłem po stronie, która ma głośniki, aby zmaksymalizować dobre wibracje. Czy tak czują się mężczyźni, gdy próbują znaleźć punkt G?



    Aplikacja nr 1: Wibrator

    Kiedy już miałem swoją zbroję aplikacji wibracyjnej i know-how, nadszedł czas, aby przejść do końca (oczywiście metaforycznie, ponieważ mój cenny iPhone 11 nie wchodził w mój jeszcze cenniejszy vag w najbliższym czasie). Postanowiłem zacząć od wibratora, który lubię wierzyć, że jest podstawową dziwką w świecie aplikacji wibratorów. Aplikacja miała ustawienia umożliwiające dostosowanie prędkości w zakresie od ślimaka do królika. Oczywiście, podobnie jak wszystkie rzeczy, które próbujesz taniej, darmowa wersja pojawiła się tylko z prędkością ślimaka, wraz z trzema prostymi wibracyjnymi wzorami zwanymi Breeze, Heartbeat i Impulse.

    Aplikacja Wibrator miała uproszczony interfejs z opcjami dostosowywania prędkości, siły dotyku i wzorców wibracji. Zrzut ekranu z Wibratora

    Postanowiłem więc wydać wszystkie moje nocne oszczędności na randki i zaszaleć na płatnej wersji, ponieważ w pewnym sensie było to również najbliższe uwiedzeniu siebie. Wersja płatna, dostępna w cenie 6 USD, zawierała tryby o nazwach Rain, Waterfall, a nawet Tsunami. Niestety, żadne z tych związanych z wodą zjawisk nie mogło mnie zmoczyć, bez względu na to, jak bardzo się starałem. Czułem się gdzieś pomiędzy moim telefonem, który włączył się w tryb wibracji, gdy leży na moich kolanach, a szumiącymi falami, które czujesz na siedzeniu autobusu, gdy włącza się zapłon. Aplikacja Vibrator była ostatecznie taka sama jak mój były: rozczarowująca, nie warta wydawania pieniędzy i niezdolna do włączenia mnie.

    Aplikacja nr 2: iMassage U

    Miałem co do tego wątpliwości. Byłem zdezorientowany, czy była to zwykła aplikacja do masażu ciała, czy też przeznaczona do bycia zastępczym wibratorem. Pozwoliło mi to tylko wybierać między opcjami włączania i wyłączania, zamiast oferować mi różne tryby. Ale jego wersja premium kosztowała tylko około 2 dolary, więc zdecydowałem się i tak ją wypróbować. Jednak wszystko to usunęło te irytujące reklamy, które pojawiały się jak nieznośny współlokator.

    Chociaż nie byłem pewien, czy iMassage U był tylko zwykłą aplikacją do masażu, jego wibracje były jednymi z najlepszych, mimo że były najtańsze. Zrzut ekranu z iMassage U

    Seks

    Jak jeden prezent wibratora wywołał mini rewolucję prezentowania wibratorów wokół mnie?

    Anonimowy 02.04.19

    Ale kiedy w końcu włączyłam wibracje i zaczęłam pocierać bokiem telefonu o łechtaczkę, muszę przyznać, że byłam mile zaskoczona. Ten miał siłę chłopaka z siłowni na sterydach, a pulsujące ruchy wysyłały fale uderzeniowe w moje biedronki. Czy to doprowadziło mnie do orgazmu? Nie. Czy bardzo mi się to podobało? To trudne tak. W końcu większość facetów, z którymi byłam, nie była w stanie mnie zmusić, więc myślę, że mógłbym wybaczyć aplikacji za tę samą wadę.

    Aplikacja #3: Wibracyjna aplikacja do masażu wibracyjnego

    W pewnym sensie aplikacje wibracyjne są jak te restauracje lub hotele, które nazywają się od obszaru, w którym się znajdują. Brakuje im oryginalności w nazewnictwie, ale mogą być całkiem niezłe, gdy tylko wejdziesz do środka. Wybrałem tę aplikację zamiast wszystkich Vibrate i Vibrator X, ponieważ był to jedyny, który odważył się użyć prawdziwego wibratora dla swojej ikony (w przeciwieństwie do losowych przycisków włączania). Lubię szczerość we wszystkich moich związkach.

    I ten nie zawiódł. Miał tryby od letniego deszczu do miażdżącej burzy, a wibracje przypominały brzęczące przewody elektryczne zaplątane w mojej cipce. Miał nawet opcję dźwięków, które początkowo zakładałem, że będą tylko jęczącymi dźwiękami. Poza tym dźwięki zawierały losowe ustawienia, takie jak Przytulny kominek lub Rejs po dżungli. Dźwięki działały w parze z wibracjami, intensywność zmieniała się z każdym decybelem, sprawiając, że czułam się jak w hałaśliwym akademiku. Nie słuchałem dźwięków, ale ogólne wrażenia sprawiły, że poczułem się podniecony.

    Aplikacja Vibrator miała również odświeżający interfejs, dzięki czemu mogłem dostosować prędkość i wzór pulsujących wibracji, podczas gdy losowe funkcje otoczenia próbowały i nie wprawiały mnie w nastrój. Zrzut ekranu z aplikacji wibracyjnej do masażu wibracyjnego

    Tożsamość

    Co się stało, gdy mój najlepszy przyjaciel i ja kontrolowaliśmy nawzajem swoje wibratory?

    Maria Jagoda i Julia Edelman 03.02.17

    Niestety, podczas gdy te aplikacje wysyłały łaskotanie i drżenie w moje dolne regiony, żadna z nich nie mogła mnie zmusić. Mimo to doceniam to, że pozwolili mi korzystać z telefonu do innej przyjemności niż stalking w mediach społecznościowych. Był to również świetny sposób na udawanie, że po prostu piszę SMS-a, jeśli członek rodziny zapukał w połowie mojej samoopieki. Ostatecznie to doświadczenie było intrygujące nawet odrobinę ekscytujące. Mimo to myślę, że po prostu będę trzymać się mojej głowicy prysznicowej, idąc do przodu.

    Ciekawe Artykuły