Ten tatuażysta tuszuje wszystko, czego chce od swoich klientów

Zdjęcie autorstwa Grey Hutton Tatuaże Setki ludzi z całego świata zaufało Monty'emu Richthofenowi w wyborze tatuażu, który jego zdaniem najlepiej ich reprezentuje.

  • Zdjęcie Ferdinanda Feldmanna.

    Monty Richthofen



    Zdjęcie Ferdinanda Feldmanna



    Londyńskie studio Richthofena. Zdjęcie autorstwa Graya Huttona


    Masz ulubiony tatuaż i klienta?
    Jednym z moich ulubionych jest: „Nie jestem tym, kim ci obiecali, że jestem”, które napisałem na kimś, kto właśnie przeszedł operację zmiany płci. Zrobiłem to pod blizną po operacji.



    Przychodzą do Ciebie tylko młodzi ludzie, czy też spotykasz się z różnorodnymi klientami?
    Dostaję wszystkie typy: uczniów, rodziców, kierowców ciężarówek, sławnych ludzi. Gdybyś spotkał niektórych z tych ludzi na ulicy, nigdy nie zgadłbyś, że są typem osoby, która ma tatuaż niespodziankę.

    Co o Twojej pracy mówią tradycyjni artyści tatuażu?
    Nie postrzegają tego, co robię, jako prawdziwego tatuowania, ale to jest OK. I tak niekoniecznie chcę nazywać siebie tatuatorem — chcę pokazać, że tatuowanie może być bardziej usługą. Dziś rytualny aspekt, który kiedyś był częścią formy sztuki, w dużej mierze zniknął. W przyszłości chcę uczynić ten proces jeszcze bardziej intensywnym, być może spędzając z klientem cały dzień przed jego tatuowaniem.

    Richthofen wybiera swój pomysł z listy 5000 mantr, które przechowuje w wielu notatnikach.



    Zdjęcie autorstwa Graya Huttona

    Ciekawe Artykuły